…po prostu Mia :)

W cholerę czasu…

mnie tu nie było.
Żyję. Mam się dobrze. I …. no i co jeszcze? Jestem Młodą-NieMłodą Mamą 🙂
Jak odnajduje się w macierzyństwie? … Grunt, że się odnajduję. A przynajmniej się staram.

A teraz na poważnie…

Zakładam, że Ci z Was, którzy śledzicie tego bloga „z SUczych czasów” zastanawiacie się, czy wrócę? I jeśli tak, to kiedy… No i w jakiej formie…

Eh, ta forma – no cóż. Ciąża zmienia ciało kobiety. To nie ulega wątpliwości. Oczywiście są wyjątki, które przed ciążą i po ciąży wyglądają tak samo (moja Mama) ale.. co tu się długo oszukiwać – ja do wyjątków nie należę.  Cycki mam większe. I tyłek… Fajnie byłoby, gdyby na tym był koniec.. ale nie! wszystko mam większe… Doświadczenie też 😛 I wory pod oczami 😛

A co do powrotów. Ja zawsze powtarzałam: nie zamierzam znikać. Wiem, że gdy się pojawię, to już nie będę ta-sama-ja 😉 Ale wrócę.. Kiedy? Nie wiem. Nie mogę obiecać. W sumie mogłabym już teraz od czasu, do czasu zajrzeć na kawę – ale… żyjemy na pudłach.. Tak wyszło. Dużo się dzieje. Czeka nas przeprowadzka, a – uwierzcie mi – przeprowadzka NIE wpływa pozytywnie na „onlajningowanie” 😉

ALE – nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – jak wrócę, to się okaże, że na SUczym portalu jest tyle nowych „nar—wań—ców”, że zostanę zaklasyfikowana, jako „nowy towar” 😛  (wiecie, taki bez doświadczenia… gotowy łykać każdą pierdołę, która pojawi się na czacie :P)
Nie uprzedzajmy faktów..

Na razie cierpliwie czekamy na klucze do nowego domu… gdy już rozgościmy się w nowych progach – na pewno pojawi się „update” .. albo ja – z zaskoczenia wpadnę na chwilę relakSU – tak, jak to miałam w zwyczaju kiedyś-tam-w-zamierzchłych-czasach 😉

PS: dziękuję wszystkim, którzy dobrnęli do końca 🙂 Buziaki dla Was :*